Mój Toruń: Główna » Aktualności » Dziewiąty bliźniak

Dziewiąty bliźniak 

Nove Mesto Toruń

Niedługo grono miast partnerskich Torunia poszerzy się o kolejnego “bliźniaka”, będzie nim Nove Mesto. To Słoweńskie miasto położone jest w sercu malowniczej Dolnej Krainy, przez którą przepływa rzeka Krka. Jest to miejsce,  w którym przenikają się współczesność i tradycja. Obok nowoczesnej architektury znajdują się tu bowiem stare młyny i zamki.

Wieczorny spacer po Starym Mieście ulokowanym na skalnym cyplu rzeki dostarcza turystom niesamowitych wrażeń.  Nic więc dziwnego, że Nove Mesto jest przez nich tak chętnie odwiedzane, a pobyt w nim stanowi jeden z punktów wielu ofert biur podróży.

O tym, że Nove Mesto stanie się kolejnym “bratem bliźniakiem” Torunia zadecydowali radni  na czwartkowej sesji 15 stycznia. Ta decyzja otwiera włodarzom miasta drogę do skonkretyzowania i przyspieszenie działań mających na celu podpisanie umowy partnerskiej.

Warto przypomnieć, że Toruń podpisał już podobne umowy z ośmioma miastami na całym świecie. Były to: Filadelfia, Getynga, Lejda, Hämeenlinna, Kaliningrad, Czadca, Swindon oraz Łuck, o którym pisaliśmy nie tak dawno. Spośród wymienionych ośrodków miejskich do najbardziej znanych w Toruniu zaliczyć należy Filadelfię (z uwagi na nadwiślańską pamiątkę po przyjaźni) oraz Getyngę i Lejdę. Z tymi ostatnimi współpraca układa się szczególnie pomyślnie. Zauważyć trzeba takie inicjatywy jak nagroda miast partnerskich Torunia i Getyngi imienia Samuela Lindego ufundowana w 1996 roku.

O pozostałych partnerach Torunia mówi się przede wszystkim przy okazji podpisania nowych umów o partnerstwie oraz w czasie okolicznościowych przemówień.

Za każdym razem, kiedy w mediach znów pojawia się informacja dotycząca podobnego głosowania w Radzie Miasta, rodzą się więc pytania o to, jaki sens ma zawieranie takich porozumień? Nie płyną z nich bowiem wymierne korzyści dla Torunia. Nie bez znaczenia powinny pozostać również głosy, że decyzje naszych radnych pociągają za sobą koszty, które ponosić będą podatnicy. Kontakty, nawet te nieożywione, wymagają przecież nakładów finansowych.

Może należałoby spożytkować takie posunięcia Rady? Kandydatura Torunia do miana Europejskiej Stolicy Kultury 2016 wymaga bowiem ożywionej reklamy i promocji w całej Europie. Nie tylko mieszkańcy Pampeluny powinni wiedzieć, że nasze miasto pretenduje do tego zaszczytnego tytułu. Toruńskie “bliźniaki” to w większości ośrodki europejskie, a promowanie Torunia na ich terenie, w perspektywie partnerstwa, nie powinno być przecież trudne.

Dodać trzeba, że w planach jest również zacieśnienie więzi pomiędzy Toruniem a chińskim Guilin oraz litewskim Kownem.

[Kamil Zagrabski]

 

Wyraź swoją opinię - dodaj komentarz

Reklama