Mój Toruń: Główna » Aktualności » Gdzie jest szkoła, którą pamiętam?

Gdzie jest szkoła, którą pamiętam? 

Szkoła
To pytanie można zadać sobie, oglądając wystawę fotografii Krzysztofa Zielińskiego pod tytułem „Szkoła tysiąclecia”, mającą miejsce w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu. Wszystkie zaprezentowane zdjęcia pochodzą ze Szkoły Podstawowej numer 3 w Wąbrzeźnie, do której w dzieciństwie uczęszczał fotograf.
 

 

Podstawówka ta, jak wiele innych w kraju, została wybudowana w latach sześćdziesiątych przez ówczesne władze w ramach  obchodów tysiąclecia istnienia państwa polskiego, które były bezpośrednią próbą odpowiedzi na kościelne uroczystości z okazji tysiąclecia chrztu Polski.

Co charakterystyczne, zdjęcia te emanują wieloma kolorami. Choć ukazane są na nich jedynie przedmioty, by, jak mówi sam autor, pozwolić im ożyć, nie zasłaniać postaciami ludzkimi, które w naturalny sposób skupiały by uwagę widzów, to jednak można odnieść wrażenie, że pusta szkoła „żyje” swoją osobliwą egzystencją. Ta nostalgiczna podróż w krainę dzieciństwa z jednej strony pozwala przypomnieć sobie nasze najpiękniejsze lata, z drugiej zaś staje się ostatecznym rozrachunkiem z tamtym okresem.
Okazuje się bowiem, że fotograf nie widzi szkoły takiej, jaka była ona za jego czasów. Odnowiony, wymalowany, uderzający wielobarwnością budynek niczym nie przypomina tego, do którego Krzysztof Zieliński chodził będąc dzieckiem.
Gdy jednak dobrze przyjrzymy się fotografiom, to dostrzeżemy, że spod warstw farby wyłaniają się pierwotne kolory, że współczesne pastele pokryły starą, nierówną powierzchnie mebli, że duch tej placówki wciąż jest obecny pośród jej ścian.

Toruń CSW

Podczas oglądania serii zdjęć możemy także wysłuchać nagrania, które jest dźwiękową ilustracją wystawy. Wprowadza nas ono w rzeczywistość „śpiącej” podczas wakacji szkoły. Pozwala zrozumieć, dlaczego fotograf po tylu latach powraca do swojej „podstawówki” oraz co chciał przekazać poprzez swoje prace. Co więcej, lektor przeprowadza nas przez świat fotografii, nakreśla historię tej dziedziny sztuki, napomina o pewnych aspektach technicznych.

Na koniec stajemy się słuchaczami monologów i rozmów sprzętów zapełniających szkolne sale i korytarze. Zwierzenia gąbki do ścierania czy tablicy, choć zabawne, to pomagają przenieść się w czasie i przypomnieć sobie to, co przeżywaliśmy na lekcjach czy przerwach.

Wystawa trwać będzie do końca grudnia, a cena biletu to 10 zł (ulgowy: 5 zł). Dodatkowo, w czwartki wstęp jest wolny. Warto więc, aby każdy z nas, chociaż na chwilę, pozwolił sobie na krótką wycieczkę w zakamarki naszej pamięci i wydobył z nich to, co bezpowrotnie przeszło do historii.

[Kamil Zagrabski]

Wyraź swoją opinię - dodaj komentarz

Reklama