Mój Toruń: Główna » Aktualności » Nowa strona Dworu Artusa nie zachwyca

Nowa strona Dworu Artusa nie zachwyca 

Dwór Artusa Toruń

Strona internetowa w dobie powszechnego dostępu do sieci jest dla firmy czy instytucji publicznej czymś równie istotnym, jak dobry adres czy szyld przed wejściem. Dziś wiele z nich, wybierając drogę rozwoju, stawia właśnie na elektroniczny marketing i przyciąganie klientów poprzez ciekawe strony www. Własny serwis powinien być więc swoistą wizytówką, musi być to jednak wizytówka dostępna dla każdego.

Nie bez powodu zadecydowano więc, aby Dwór Artusa otrzymał zupełnie nową stronę. Efekty pracy Agencji Interaktywnej 3xW oglądać można od 10 marca (www.artus.torun.pl) i choć na pierwszy rzut oka serwis wygląda estetycznie, a stosunkowo innowacyjny design zachęca do częstszego odwiedzania strony, to jednak posiada ona pewne, dość istotne mankamenty.

Utrzymana w jasnej kolorystyce grafika (w ciągu dnia) rzeczywiście sprawia miłe wrażenie. Delikatne tło nie przeszkadza w skupieniu się na treści, a estetycznie zaprojektowane elementy imitujące szyldy czy uliczny afisz niewątpliwie dodają stronie uroku. Do tego należy dodać ładnie wykonaną animację na stronie głównej, przedstawiającą budynek Dworu Artusa i odlatujące gołębie na charakterystycznym tle Starego Rynku. Na plus zaliczyć należy również fakt zamieszczenia na pierwszej stronie zbliżających się wydarzeń oraz kilku najnowszych aktualności. Jedyne wątpliwości budzić mogą przewijające się plakaty. Użytkownik nie do końca jest świadomy, pod jaki adres zaprowadzi go klikniecie w taki poster.

Górne menu pozwala z łatwością poruszać się po najważniejszych obszarach serwisu, choć wydaje się, że mogłoby być bardziej wyeksponowane. Na każdej podstronie dodatkowo znajduje się kolejne menu ukryte pod logotypem Dworu Artusa.

Na niektórych stronach lewa część serwisu jest jednak dłuższa niż treść,  przez co stopka nie znajduje się na swoim miejscu, lecz wędruje gdzieś w okolice połowy ekranu.

Strona Dworu Artusa wieczorem – zmiana kolorystyki w zależności od pory dnia to miły dodatek.

Twórcy witryny nie zapomnieli również o interesującej zawartości. Sekcje w menu odpowiadają najważniejszym częściom serwisu. Znajdziemy tu więc aktualności, kalendarz imprez z ich obszernymi opisami oraz informacjami o zakupie biletów, dział ArtTiWi, w którym umieszczono kilka materiałów filmowych dotyczących Dworu. Wreszcie poczytać można o cyklicznych imprezach kulturalnych organizowanych w Dworze Artusa, działalności edukacyjnej czy o możliwości wynajmu sal (wraz z cennikiem).

Niestety, autorzy strony zapomnieli o osobach niepełnosprawnych, które korzystają ze specjalnych przeglądarek czytających zawartość strony. Puste atrybuty „alt” w przypadku obrazków jedynie generują dodatkowe bajty. Brak również atrybutów „title” w przypadku odnośników, nawet w głównym menu. Strona nie przechodzi walidacji, a więc nie jest w pełni zgodna z zadeklarowanymi standardami.

Najbardziej uciążliwa jest jednak kwestia rozmiarów nowej internetowej wizytówki Dworu Artusa. Według testów dostępnych pod adresem websiteoptimization.com , rozmiar serwisu wynosi aż 994 kB! Czas ładowania się takiej strony na łączu o prędkości 1,4 Mbps, według wspomnianego narzędzia, to aż 18 sekund. Co zatem mają powiedzieć użytkownicy korzystający z internetu bezprzewodowego, którzy często, poza miastem, mogą jedynie marzyć o takiej prędkości? Dla nich oglądanie strony będzie raczej uciążliwością. Ogromne ilości grafiki i wielolinijkowe skrypty ładują się zbyt długo, jak na witrynę informacyjno-reprezentacyjną. Niestety rozmiar jest ceną poniesioną za atrakcyjny wygląd. Może warto jednak znaleźć złoty środek?

[Kamil Zagrabski]

 

 

Wyraź swoją opinię - dodaj komentarz

Reklama