Mój Toruń: Główna » Aktualności » Oj działo się…

Oj działo się… 

WOŚP
Prawie 300 tys. złotych – taką sumę, według organizatorów, udało się uzbierać podczas XVII Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ta niebagatelna kwota przeznaczona zostanie na pomoc dzieciom z chorobami onkologicznymi. Wróćmy jednak do niedzieli, bo jest co wspominać. Gdyby 11 stycznia do Torunia przyjechał ktoś, kto o Orkiestrze nigdy nie słyszał, z pewnością nie opuściłby miasta w stanie niewiedzy …

 

Nie było bowiem miejsca, gdzie nie chodziliby ludzie z czerwonymi serduszkami przylepionymi do kurtek czy czapek.

Gdyby 11 stycznia do Torunia przyjechał ktoś, kto o Orkiestrze nigdy nie słyszał, z pewnością nie opuściłby miasta w stanie niewiedzy. Nie było bowiem miejsca, gdzie nie chodziliby ludzie z czerwonymi serduszkami przylepionymi do kurtek czy czapek. Ciężko też było przejść głównymi ulicami miasta, zwłaszcza w okolicach Starego Rynku, nie natknąwszy się na wolontariuszy kwestujących na rzecz chorych maluchów.

wosp1.JPG
wosp10.JPG
wosp2.JPG
wosp3.JPG
wosp4.JPG
wosp5.JPG
wosp6.JPG
wosp7.JPG
wosp8.JPG
wosp9.JPG

Zaczęło się jednak dość skromnie. Jeszcze w południe ilość osób na Starym Rynku, choć większa niż zazwyczaj w zimowe niedzielne południe, nie obrazowała skali wydarzenia.
Całą imprezę na dobre rozpoczęła „ściskawa”. Zwyczaj zapoczątkowany w Toruniu, a który podchwyciły również inne miasta w Polsce, organizując swoje, częstokroć dość oryginalne, „ściskawy”, stał się tradycyjnym „gwoździem programu”. Szkoda jedynie, że „ściskawa” organizowana jest w momencie, gdy większość Torunian wraca z kościołów lub je obiady. Prawdopodobnie, gdyby odbyła się kilka godzin później, zgromadziłaby o wiele większą liczbę uczestników. Niestety w tym roku nie udało się pobić rekordu wynoszącego 479 osób ściśniętych na 20 metrach kwadratowych powierzchni. Mimo ogromnych wysiłków prowadzących i ponaglań ze sceny, część osób wolała oglądać pęczniejące serce, niż spróbować się do niego dostać. Dlatego też tegoroczny wynik – 453 osoby (włącznie z psem!) uznać można za niewątpliwy sukces.

„Ściskawa” nie była jednak jedyną atrakcją, jaką przygotowali organizatorzy na orkiestrowe południe. Torunianie mogli bowiem podziwiać demonstracyjną akcję strażaków, a najmłodszych ucieszyły psy, które na co dzień pomagają dzieciom w leczeniu schorzeń.
Dużym powodzeniem cieszył się również sprzęt wojskowy wystawiony na Nowym Rynku. Dla dzieci była to rzadka okazja do wczucia się w rolę prawdziwego żołnierza kierującego np. wozem pancernym.
Tymczasem na scenie wciąż trwały aukcje i koncerty. Pierwszym gadżetem zlicytowanym za poważną sumę był policyjny miś. Pluszak poszedł aż za 500 zł i to po zaciętej walce.
Osoby zgromadzone przed sceną mogły wysłuchać koncertu obiecującej formacji rodem z Torunia – CT oraz ekspresyjnego wokalisty zespołu Butelka. Na deser przygotowano natomiast występ Tymona Tymańskiego.

Podsumowując XVII finał Wielkiej Orkiestry warto przytoczyć kilka liczb, które w pewien sposób oddadzą gotowość do poświęcenia, jaka drzemie w mieszkańcach Torunia. Do puszek wolontariuszy trafiło bowiem aż 192.040,00 zł, a rekordzista zebrał, uwaga, 1.916,84 zł. Jedyne toruńskie serduszko osiągnęło natomiast cenę 44 tys. złotych, jego szczęśliwym posiadaczem został pan Adam Plewa.
Choć błędem byłoby ocenianie dobroci serca po kwotach, które udało się zebrać, to jednak z całą stanowczością można powiedzieć – mamy z czego być dumni.

[Tekst i zdjęcia: Kamil Zagrabski]

Wyraź swoją opinię - dodaj komentarz

Reklama