Mój Toruń: Główna » Aktualności » To koniec GiLA?

To koniec GiLA? 

Gimnazjum i Liceum Akademickie

Rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika – prof. Andrzej Radzimiński poważnie rozważa możliwość likwidacji Gimnazjum i Liceum Akademickiego. GiLA to obecnie jedna z placówek toruńskich kształcąca najzdolniejszą młodzież w regionie. Obok I, IV, V i X Liceum Ogólnokształcącego, GiLA co roku wysoko plasuje się w ogólnopolskich rankingach szkół średnich.

Obecnie do gimnazjum uczęszcza tam 135 uczniów, a do liceum 116 młodych ludzi. Wybierani są oni nie tylko na podstawie powszechnych testów sprawdzających kompetencje szóstoklasistów, ale również na bazie wyników wewnętrznych sprawdzianów wstępnych oraz testów psychologicznych. Powodem rozważanej likwidacji są oczywiście pieniądze, a raczej ich brak.

Do 2005 roku GiLA finansowało ministerstwo, ponieważ szkołę traktowano jako eksperyment edukacyjny. Od 2005 roku ministerstwo uznało jednak, że powinna się ona utrzymywać tak, jak inne szkoły w Polsce, otrzymując od władz jedynie subwencje oświatowe. Ich wysokość nie była jednak wystarczająca, resztę pieniędzy musiał dokładać Uniwersytet i to w niemałej kwocie 1 mln złotych rocznie. UMK planuje jednak poważne wydatki: budowę Centrum Nowoczesnych Technologii, Centrum Optyki Kwantowej, Toruńskiego Centrum Konserwacji Zabytków oraz rozbudowę Collegium Humanisticum. To bardzo istotne inwestycje, które pozwolą toruńskiej uczelni rywalizować o najlepszych studentów z całego kraju oraz stworzyć światowego pokroju bazę do prowadzenia badań naukowych. W obliczu kryzysu finansowego pozyskiwanie nowych środków nie jest jednak łatwe, stąd też obawa, że może ich zabraknąć dla Gimnazjum i Liceum Akademickiego.

Dyrekcja GiLA zapowiada, że wraz z uniwersytetem będzie zabiegać o szczególne regulacje prawne, które umożliwią szkołom kształcącym wybitnie zdolną młodzież staranie się o wyższe subwencje. Słuszne są jednak głosy, że szansa na wprowadzenie podobnych przepisów jest niewielka. Dyskryminowałyby one bowiem młodzież z innych szkół, która posiada takie same prawa do nauki jak ich zdolniejsi rówieśnicy i to na tym samym poziomie. Nie ma więc istotnego powodu, aby państwo wspierało dodatkowymi funduszami podobne do GiLA placówki.

Innym rozwiązaniem może być czesne. Obciążanie uczniów dodatkowymi kosztami prawdopodobnie nie leży jednak w intencji dyrekcji. Wydaje się więc to wyjściem ostatecznym, a jego wprowadzenie raczej nie pomoże szkole w pozyskaniu nowych podopiecznych.

Z pewnością ratunkiem dla szkoły byłoby zwiększenie liczby uczniów, gdyż od nich zależy przyznawana z resortu dotacja. Obecnie należy jednak liczyć na operatywność UMK oraz dyrekcji GiLA i znalezienie sposobu zdobycia brakującej w budżecie placówki sumy.

[Kamil Zagrabski]

Wyraź swoją opinię - dodaj komentarz

Reklama