Mój Toruń: Główna » Aktualności » Wsi spokojna, wsi wesoła

Wsi spokojna, wsi wesoła 

CSW - lucim

Stereotypy dotyczące polskiej wsi i jej mieszkańców tworzyły się latami i ich zmiana nie jest z pewnością kwestią jednej wystawy, czy nawet serii wystaw, choćby organizowanych w całym kraju. Dla jednych wieś jest miejscem cywilizacyjnego zacofania, gdzie internet czy telewizja satelitarna to coś niezwykłego, dla innych to idylliczna kraina, której obraz niewiele różni się od sielanek Kochanowskiego …

… lub Szymonowica, a podparty jest obecną w młodopolskiej literaturze ludomanią. Jedno jest jednak pewne – kto nie ma styczności z wsią, i to nie tylko przez jeden urlopowy tydzień w roku, ten nie jest w stanie wyobrazić sobie bogactwa i różnorodności wiejskiej kultury. Pomóc nam w tym może jednak wystawa “Lucim żyje”, trwająca od 3 kwietnia do końca mają w Centrum Sztuki Współczesnej “Znaki Czasu”.

Wystawie od samego początku towarzyszą jednak kontrowersje związane z zamknięciem jej części dla zwiedzających. Zabieg dyrekcji CSW szybko okrzyknięty został mianem cenzury, a cały projekt stał się popularnym tematem rozmów. Szybko wydane zostało jednak oświadczenie, w którym kurator wystawy Monika Weyhert-Waluszko tłumaczy powody wyłączenia części instalacji.

Według Zespołu CSW przyczyną zamieszania były nieścisłości pomiędzy planem przedsięwzięcia przedstawionym przez artystów, a jego ostatecznym wykonaniem. Nie chodzi tu również o kontrowersyjność samych treści nieudostępnionych zwiedzającym, ale raczej o kontekst w jakim miały zostać umieszczone.

Jak głosi oświadczenie wydane przez Zespół CSW “zaprezentowanie jej [wystawy – przyp. red.] w całości, w zestawienie z innymi obiektami wypożyczonymi z instytucji muzealnych, a w szczególności w bezpośrednim sąsiedztwie materiału filmowego dokumentującego akt samospalenia Ryszarda Siwca dokonany w proteście przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, podczas dożynek centralnych na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie w 1968 r., byłoby nadużyciem”.

Sama wystawa, pomimo trwających wokół niej dyskusji jest próbą spojrzenia na wieś przez pryzmat utopijnych wizji ludzkości i metod ich wcielania w życie. Począwszy od Państwowych Gospodarstw Rolnych, przez biotechnologie aż do zupełnie nierealnych, futurystycznych wyobrażeń wsi.

Pomysł wystawy narodził się przy okazji obchodów trzydziestolecia działalności grupy “Lucim”. Nie jest to jednak klasyczne podsumowanie twórczości grupy, ale jej twórcze rozwinięcie. Nazwa “Lucim żyje” to znak, że dyskusje dotyczące wsi nie zanikają i są wciąż żywe w świadomości Polaków oraz symboliczny wyraz ciągłości prac artystów.

W obliczu tej wystawy powiedzenie “Ale wiocha”, które góruje nad drewnianą instalacją przed Centrum Sztuki Współczesnej, bynajmniej nie oznacza złego gustu i beznadziejności, lecz raczej okrzykiem podziwu. Dla wsi. Dla Lucimia.

[Kamil Zagrabski]

 

Wyraź swoją opinię - dodaj komentarz

Reklama